Kiedy ktoś dzwoni z pytaniem o faktoring i w drugim zdaniu mówi „ale mam wpis w BIK", zwykle spodziewa się, że rozmowa się skończy. W faktoringu tak być nie musi, i to jest jeden z niewielu obszarów finansowania firm, gdzie historia kredytowa nie jest pierwszym pytaniem.
Widzę to u klientów regularnie: firma z odmową kredytu obrotowego w dwóch bankach dostaje limit faktoringowy w tym samym miesiącu. Nie dlatego, że ktoś przymknął oko, tylko dlatego, że ocenia się coś zupełnie innego. Bank patrzy wstecz na to, jak spłacałeś. Faktor patrzy do przodu na to, czy zapłaci Twój odbiorca.
Wpis nie jest więc bez znaczenia, tylko trafia na inne miejsce w układance: w części wariantów produktu waży niewiele, w innych blokuje wszystko. Poniżej rozkładam to na części.
Dlaczego BIK waży w faktoringu mniej
W kredycie bank ocenia prawdopodobieństwo, że oddasz pożyczone pieniądze. Historia spłat jest wtedy najlepszym dostępnym wskaźnikiem i dlatego waży tak dużo. W faktoringu instytucja kupuje wierzytelność i odzyskuje pieniądze od Twojego kontrahenta, nie od Ciebie. Ciężar oceny przesuwa się na to, czy ten kontrahent zapłaci.
Z tej różnicy wynika wszystko inne. W kredycie źródłem spłaty jest Twój przyszły przepływ pieniężny, którego nikt nie widzi. W faktoringu jest nim konkretna, już istniejąca wierzytelność: jest towar albo wykonana usługa, jest faktura, jest kontrahent z własną historią płatniczą. Ryzyko staje się policzalne, a policzalne ryzyko łatwiej zaakceptować nawet przy niedoskonałej historii sprzedawcy.
Faktor sprawdza Twoją firmę, ale szuka czego innego niż bank: czy nie toczy się postępowanie upadłościowe, czy nie ma zajęć egzekucyjnych, czy wierzytelność jest czysta. Wpis sprzed lat za opóźnienie w racie leasingu to inna kategoria niż aktywne zajęcie komornicze.
BIK, BIG, KRD, ERIF: to nie są synonimy
W rozmowach wszystko wrzuca się do jednego worka „mam wpis", a to są cztery różne rejestry, z różnym zakresem danych i różną wagą w ocenie. Rozróżnienie jest istotne, bo od niego zależy, co można z wpisem zrobić.
BIK
Biuro Informacji Kredytowej gromadzi dane o zobowiązaniach wobec banków i SKOK-ów: kredyty, karty, limity w rachunku, w części także leasing i pożyczki instytucji współpracujących. Podstawą prawną jest art. 105 Prawa bankowego, który pozwala bankom wymieniać się informacjami o zobowiązaniach klientów. BIK pokazuje historię spłat miesiąc po miesiącu, więc widać nie tylko czy było opóźnienie, ale kiedy i jak długo trwało.
BIG InfoMonitor, KRD, ERIF
To biura informacji gospodarczej, działające na podstawie odrębnej ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych. Zakres jest szerszy i zarazem luźniejszy: trafia tam niezapłacona faktura za telefon, zaległy czynsz, nieopłacona faktura od kontrahenta, zasądzone należności. Wpis może zgłosić każdy przedsiębiorca, który spełni warunki ustawowe, co ma dwie konsekwencje. Po pierwsze, próg wejścia jest niski. Po drugie, pojawiają się tam wpisy sporne, wpisane w trakcie konfliktu handlowego jako element nacisku.
Co z tego sprawdza faktor
Zakres zależy od instytucji, ale logika jest podobna. Wpisy w biurach gospodarczych czyta się przede wszystkim pod kątem bieżącej płynności: czy firma przestaje regulować drobne, rutynowe zobowiązania. To silny sygnał, bo firma, która ma pieniądze, zwykle płaci za telefon. BIK czyta się pod kątem struktury zadłużenia i tego, czy nie ma zbliżającego się problemu z obsługą rat. Przy faktoringu pełnym ta druga warstwa waży mniej niż przy produktach z regresem.
Skoro faktor sprawdza wpisy o Tobie, sprawdź wpisy o swoim odbiorcy. Kontrahent z zaległościami w biurach gospodarczych to potencjalny problem z limitem, zanim jeszcze zaczniesz rozmawiać o własnej historii. Lepiej wiedzieć to wcześniej niż dowiedzieć się z odmowy.
Jak czytać własny raport BIK
Pierwsza rzecz, którą radzę zrobić każdemu, kto mówi „chyba mam coś w BIK": pobrać raport i przeczytać go ze zrozumieniem, zamiast zgadywać. Masz do tego prawo, wynika ono z art. 15 RODO, czyli prawa dostępu do własnych danych. Raport pokazuje znacznie więcej niż samo „jest wpis albo nie ma".
- Zobowiązania aktywne i zamknięte. To rozdzielone sekcje. Częsty błąd w ocenie własnej sytuacji polega na tym, że ktoś widzi listę pięciu kredytów i panikuje, a cztery z nich są dawno spłacone i figurują tylko historycznie.
- Historia spłat w oknach czasowych. Opóźnienia są grupowane w przedziały, od kilkudniowych po długie. Kilkudniowe opóźnienie, które zdarzyło się raz, w praktyce nie robi różnicy. Długie opóźnienie zmienia obraz radykalnie.
- Data ostatniej aktualizacji. Dane trafiają do BIK cyklicznie, więc spłata sprzed tygodnia może jeszcze nie być widoczna. Jeśli właśnie uregulowałeś zaległość, miej potwierdzenie przelewu pod ręką.
- Zapytania kredytowe. Widać, kto i kiedy sprawdzał Twoją historię. Seria zapytań z krótkiego okresu czyta się jako objaw szukania pieniędzy na gwałt, co samo w sobie jest sygnałem ostrzegawczym.
- Zobowiązania firmowe i prywatne. Przy jednoosobowej działalności bywają wymieszane, bo z punktu widzenia prawa to jedna osoba. Przy spółce powinny być rozdzielone, i to jest miejsce, gdzie warto sprawdzić, czy faktycznie są.
Czytając raport, szukaj dwóch rzeczy: tego, co jest nieprawdą, i tego, co jest prawdą, ale wymaga wyjaśnienia. Pierwsze naprawiasz reklamacją. Drugie przygotowujesz jako zdanie do powiedzenia faktorowi.
Kiedy wpis faktycznie przeszkadza
Są sytuacje, w których historia zaczyna ważyć również w faktoringu, i warto je znać, zamiast liczyć, że nikt nie sprawdzi.
- Faktoring z regresem. Jeśli odbiorca nie zapłaci, obowiązek zwrotu wraca do Ciebie. Skoro faktor może dochodzić pieniędzy od Twojej firmy, to Twoja kondycja i historia zaczynają go interesować znacznie bardziej.
- Aktywna egzekucja. Zajęcie wierzytelności przez komornika albo organ podatkowy dotyczy dokładnie tego aktywa, które chcesz sprzedać faktorowi. To realna przeszkoda, nie formalność.
- Zaległości w ZUS i US. Mogą prowadzić do zajęcia wierzytelności, więc faktorzy sprawdzają je osobno, niezależnie od BIK.
- Wpisy świeże i narastające. Pojedyncze opóźnienie sprzed trzech lat czyta się inaczej niż seria z ostatnich miesięcy, która sugeruje bieżący problem z płynnością.
Zajęcie egzekucyjne wierzytelności: to jest twarda blokada
Z całej listy tylko jedna pozycja jest przeszkodą kategoryczną, a nie kwestią oceny. Kiedy komornik albo organ egzekucyjny zajmuje wierzytelności przysługujące Twojej firmie, zajęcie obejmuje dokładnie to, co chcesz sprzedać faktorowi. Dłużnik zajętej wierzytelności, czyli Twój odbiorca, dostaje zawiadomienie i od tego momentu nie może skutecznie zapłacić ani Tobie, ani faktorowi. Ma płacić organowi egzekucyjnemu.
Dlatego faktor nie kupi takiej wierzytelności. Nie chodzi o ostrożność ani o ocenę ryzyka, tylko o to, że kupiłby aktywo, z którego nie da się uzyskać zapłaty. Zajęcie ma pierwszeństwo przed cesją dokonaną później, więc nawet podpisana umowa faktoringu nie zmienia sytuacji. Tego nie obejdzie się żadnym wariantem produktu ani żadnym wyjaśnieniem.
Praktyczny wniosek: jeżeli masz albo spodziewasz się zajęcia wierzytelności, kolejność działań jest odwrotna niż zwykle. Najpierw porządkujesz podstawę egzekucji, potem rozmawiasz o faktoringu. Rozmowa w drugą stronę jest stratą czasu obu stron.
Zaległości w ZUS i urzędzie skarbowym
Tu sprawa jest bardziej niuansowa i dlatego warto ją rozumieć. Sama zaległość nie jest automatyczną odmową. Znaczenie ma to, w jakim jest stanie.
- Zaległość bieżąca, nieuregulowana, bez kontaktu z urzędem. Najgorszy wariant, bo prowadzi wprost do egzekucji administracyjnej, a ta do zajęcia wierzytelności. Faktor czyta to jako zdarzenie, które prawdopodobnie nastąpi w trakcie finansowania.
- Układ ratalny z zachowanym harmonogramem. Zupełnie inna kategoria. Decyzja o rozłożeniu na raty jest dokumentem, a terminowa obsługa rat to dowód, że sytuacja jest pod kontrolą. Warto mieć oba pod ręką i pokazać je z własnej inicjatywy.
- Odroczenie terminu płatności. Działa podobnie, pod warunkiem że jest decyzja, a nie ustna obietnica z okienka.
- Spór o wysokość zobowiązania. Jeśli kwestionujesz decyzję i trwa postępowanie, to też da się opisać, ale potrzebne są dokumenty. Samo „nie zgadzam się z tym" nie wystarczy.
Zaświadczenia o niezaleganiu z ZUS i urzędu skarbowego są częstym elementem kompletu dokumentów. Jeżeli wiesz, że zaświadczenie wyjdzie z zaległością, lepiej zamówić je wcześniej i przyjść z nim oraz z decyzją ratalną, niż czekać, aż faktor sam je zobaczy.
Kiedy wpis dotyczy właściciela, a nie firmy
To pytanie pada często, zwłaszcza od osób, które mają za sobą trudny okres prywatnie. Odpowiedź zależy od formy prawnej i jest dość mechaniczna.
Przy jednoosobowej działalności gospodarczej rozdzielenie jest iluzoryczne. Nie ma dwóch podmiotów, jest jedna osoba fizyczna prowadząca działalność, i odpowiada ona całym majątkiem. Wpis prywatny jest więc wpisem tej samej osoby, która wnioskuje o finansowanie, i będzie brany pod uwagę.
Przy spółce z ograniczoną odpowiedzialnością zobowiązania spółki i zobowiązania wspólnika to osobne sprawy. W praktyce jednak pojawia się dwa razy ten sam wątek. Po pierwsze, jeżeli w grę wchodzi poręczenie właściciela, jego historia wraca do oceny tylnymi drzwiami. Po drugie, przy młodej spółce z krótką historią instytucje patrzą na osoby za nią stojące, bo innych danych po prostu nie ma.
Co z tym zrobić praktycznie: nie udawać, że tematu nie ma, i przygotować wyjaśnienie dopasowane do faktów. Rozwód, choroba, upadła poprzednia działalność, wszystko to są zrozumiałe historie, pod warunkiem że są zamknięte i da się pokazać, co się od tego czasu zmieniło.
Procedura reklamacji błędnego wpisu
Zaskakująco duża część wpisów, które widzę, jest nieaktualna albo wprost błędna. Zamknięty kredyt wykazany jako czynny, zaległość spłacona rok temu, wpis w biurze gospodarczym po zapłaconej fakturze. Poprawienie tego jest możliwe, ale trzeba trafić z reklamacją we właściwe miejsce.
Procedura sprostowania nie kończy się w dwa dni, więc nie planuj finansowania „po usunięciu wpisu". Równolegle złóż wniosek o faktoring i pokaż dokumenty świadczące o spłacie. Dla analityka potwierdzenie przelewu plus złożona reklamacja bywa wystarczającym wyjaśnieniem, nawet zanim rejestr się zaktualizuje.
Jak długo wpisy zostają i co je usuwa
Nie podam Ci tu liczby miesięcy, bo okresy przechowywania wynikają z przepisów i zgód, a te różnią się w zależności od rodzaju danych i rejestru. Warto natomiast rozumieć trzy mechanizmy, bo one decydują o tym, co możesz zrobić.
- Spłata nie kasuje historii. To najczęstsze nieporozumienie. Uregulowanie zaległości zmienia status zobowiązania na zamknięte, ale sama informacja o przebiegu spłaty zostaje w rejestrze przez okres przewidziany przepisami. Historia nie znika, zmienia się jej wymowa.
- Zgoda na przetwarzanie po wygaśnięciu. W BIK część danych o spłaconych zobowiązaniach przetwarzana jest na podstawie Twojej zgody. Zgodę można wycofać, ale rozważ to spokojnie: pozytywna historia też jest historią i jej usunięcie zostawia pustkę, która przy ocenie działa na niekorzyść.
- Wpisy w biurach gospodarczych podlegają aktualizacji. Wierzyciel, który zgłosił dług, ma obowiązek zaktualizować albo usunąć informację po zapłacie. Jeżeli tego nie robi, to jest właśnie moment na reklamację, a nie na czekanie.
Odradzam natomiast wszystko, co reklamuje się jako „czyszczenie BIK" za opłatą. Albo jest to zwykła reklamacja, którą złożysz sam za darmo, albo próba usunięcia danych prawdziwych, co nie zadziała.
Faktoring pełny a faktoring z regresem przy złym BIK
| Aspekt | Z regresem | Pełny, bez regresu |
|---|---|---|
| Kto ponosi ryzyko niewypłacalności odbiorcy | Ty | Faktor |
| Jak ważna jest Twoja historia | Istotna, bo możesz musieć zwrócić | Mniej istotna, liczy się odbiorca |
| Dostępność przy wpisie w BIK | Trudniej | Zwykle łatwiej |
| Koszt | Niższy | Wyższy, bo zawiera cenę ryzyka |
| Wpływ na bilans | Zobowiązanie zostaje | Wierzytelność może schodzić z bilansu |
Wniosek praktyczny jest taki, że przy problematycznej historii kredytowej łatwiej o faktoring pełny niż o ten z regresem, mimo że pełny jest droższy. Płacisz za to, że faktor bierze na siebie ryzyko, którego przy Twojej historii nie chce zostawiać po Twojej stronie.
Co zrobić przed złożeniem wniosku
Jak przygotować się do rozmowy przy trudnej historii
Analityk, który dostaje Twój wniosek, nie zna Twojej firmy i nie ma czasu jej poznawać. Ma zestaw danych i musi podjąć decyzję. Twoje zadanie polega na tym, żeby zamiast pytań bez odpowiedzi zostawić mu gotowe wyjaśnienia. To nie jest kosmetyka, to realnie zmienia wynik.
Struktura wyjaśnienia, która działa
Kiedy przygotowuję klienta do takiej rozmowy, układamy wyjaśnienie zawsze w tej samej kolejności: co się stało, kiedy to się skończyło, co się od tego czasu zmieniło, jak wygląda dziś. Cztery zdania. Bez emocji, bez opowieści o nieuczciwym kontrahencie, bez tłumaczenia się.
Przykład konstrukcji, bez konkretów, bo Twoje będą własne: „W drugiej połowie ubiegłego roku straciliśmy głównego odbiorcę, który przestał płacić. Stąd opóźnienia w racie leasingu, widoczne w raporcie. Sprawa jest zamknięta, zaległość spłacona, mam potwierdzenia. Dziś sprzedajemy do trzech odbiorców, żaden nie odpowiada za większość obrotu, a faktoring ma domknąć lukę, którą wtedy załatałem opóźnieniem płatności."
Zwróć uwagę na ostatni element. Pokazanie, że wyciągnąłeś wniosek strukturalny, czyli rozproszyłeś odbiorców, robi większe wrażenie niż zapewnienie, że „to się już nie powtórzy".
Co mieć przygotowane, zanim zadzwonisz
- Własny raport BIK i raport z biura gospodarczego. Żeby wiedzieć dokładnie, o czym rozmawiacie, i nie dowiadywać się o wpisie w trakcie rozmowy.
- Dokumenty domykające. Potwierdzenia spłaty, decyzja o układzie ratalnym, postanowienie o umorzeniu egzekucji, zaświadczenia o niezaleganiu.
- Zestawienie odbiorców. Kto, jaka część obrotu, jakie terminy, jak płaci. To jest materiał, na którym faktor faktycznie podejmuje decyzję, więc im lepiej wygląda, tym mniej waży reszta.
- Historia płatności Twoich kontrahentów. Wyciąg pokazujący, że odbiorcy płacą w terminie, jest mocnym argumentem, bo dotyczy dokładnie źródła spłaty.
Nie rozsyłaj wniosków do sześciu instytucji naraz. Przy trudnej historii lepiej zacząć od jednej rozmowy wstępnej, opisać sytuację uczciwie i zapytać, czy w takim układzie jest w ogóle o czym rozmawiać. Seria odmów w krótkim czasie pogarsza sytuację, a pierwsza dobrze przygotowana rozmowa pokazuje, na czym faktycznie utknie sprawa.
Powiedz mi, co dokładnie jest w raporcie i komu sprzedajesz. Te dwie rzeczy wystarczą, żeby ocenić, czy faktoring wchodzi w grę.
Najczęstsze pytania
Czy faktor w ogóle sprawdza BIK?
Zwykle tak, ale nie jest to jedyny ani najważniejszy element oceny. Zakres weryfikacji zależy od instytucji i od wariantu produktu. Przy faktoringu pełnym, gdzie ryzyko niewypłacalności odbiorcy przejmuje faktor, Twoja historia kredytowa waży wyraźnie mniej niż przy wariancie z regresem, w którym faktor może wrócić po pieniądze do Ciebie. Poza BIK sprawdzane bywają biura informacji gospodarczej, rejestry sądowe, zaległości publicznoprawne i sama historia wzajemnych rozliczeń z odbiorcami.
Mam zajęcie komornicze. Czy jest jakikolwiek wariant faktoringu dla mnie?
Jeżeli zajęcie obejmuje wierzytelności od odbiorców, to nie. Zajęcie oznacza, że Twój odbiorca ma płacić organowi egzekucyjnemu, więc wierzytelność nie nadaje się do sprzedaży, a faktor kupiłby aktywo bez możliwości uzyskania zapłaty. Jeżeli zajęcie dotyczy wyłącznie innego składnika majątku, na przykład rachunku bankowego, sprawa jest trudna, ale nie automatycznie przesądzona. Tak czy inaczej pierwszym krokiem jest uporządkowanie podstawy egzekucji, nie szukanie finansowania.
Spłaciłem zaległość. Dlaczego wpis nadal jest widoczny?
Bo spłata zmienia status zobowiązania, ale nie usuwa historii jego obsługi. Informacja o przebiegu spłaty jest przechowywana przez okres wynikający z przepisów i udzielonych zgód. Natomiast w biurach informacji gospodarczej wierzyciel ma obowiązek zaktualizować albo usunąć wpis po zapłacie, więc jeśli widzisz tam nadal aktywny dług, to jest podstawa do reklamacji, a nie normalny stan rzeczy.
Czy wpis prywatny właściciela zaszkodzi spółce z o.o.?
Formalnie to osobne podmioty i zobowiązania wspólnika nie są zobowiązaniami spółki. W praktyce historia właściciela wraca do oceny w dwóch sytuacjach: gdy wymagane jest jego poręczenie oraz gdy spółka jest młoda i nie ma własnej historii, więc instytucja patrzy na osoby za nią stojące. Przy jednoosobowej działalności rozdzielenia nie ma w ogóle, bo to ta sama osoba fizyczna.
Czy zaległość w ZUS rozłożona na raty jest przeszkodą?
Sama w sobie zwykle nie, pod warunkiem że masz decyzję o rozłożeniu na raty i obsługujesz harmonogram terminowo. To zmienia charakter sprawy z „firma nie płaci składek" na „firma ma uzgodniony plan i go realizuje". Radzę pokazać decyzję z własnej inicjatywy razem z potwierdzeniami wpłat, zamiast czekać, aż zaległość wyjdzie z zaświadczenia. Przeszkodą staje się dopiero zaległość bieżąca bez kontaktu z organem, bo prowadzi wprost do egzekucji z wierzytelności.
Czy odmowa faktoringu trafia do BIK i pogarsza sytuację?
Sama odmowa nie jest zdarzeniem w historii kredytowej, ale zapytania o Twoją firmę mogą być widoczne. Znaczenie ma ich nagromadzenie: kilka zapytań z krótkiego okresu czyta się jako objaw pilnego szukania pieniędzy w wielu miejscach naraz, co obniża ocenę. Dlatego przy trudnej historii lepiej prowadzić rozmowy po kolei, zaczynając od wstępnej, niezobowiązującej, niż wysyłać komplet wniosków wszędzie jednocześnie.
W faktoringu BIK nie jest pierwszym pytaniem, bo pieniądze wracają od Twojego odbiorcy. Wpis przeszkadza najbardziej przy faktoringu z regresem i przy aktywnej egzekucji. Przy problematycznej historii łatwiej o faktoring pełny, choć jest droższy, bo faktor przejmuje ryzyko zamiast zostawiać je u Ciebie.
Przeczytaj też
Warunki finansowania zależą od sytuacji firmy, branży, jakości portfela odbiorców i polityki konkretnej instytucji. Opisane mechanizmy pokazują, jak działa produkt, a nie ile zapłacisz. Po konkretne warunki dla swojej firmy napisz albo zadzwoń. Nie stanowi to oferty w rozumieniu art. 66 §1 Kodeksu cywilnego.
Źródła
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. 1997 nr 140 poz. 939), art. 105 i nast.
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO), art. 15 i 16.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93), art. 509.

